W swoim kształcie

Sztuka przez duże “S” czy duże “SZ”?

Sztuka, artyzm, jako wyraz ekspresji emocji i mocy kreacji.

Czy to musi być „dobre”? Piękne? Czy trzeba mieć „dobry warsztat” i ponadprzeciętne zdolności?

Podobno piękno leży w oku patrzącego. I nie to piękne, co piękne, tylko to, co się komu podoba. I gust nie podlega dyskusji.

Różne formy pozwalają wyrazić emocje, nadać kształt naturalnej sile, która pcha nas do tworzenia.

Dziełem sztuki może być pyszny obiad, bukiet ułożony w wazonie, wystrój w domu, robótki ręczne czy namalowany obrazek.

Arteterapia czyli terapia przez sztukę wykorzystuje proces twórczy do rozwoju osobistego. I nie liczy się ostateczny efekt, kształt gotowego dzieła, ale jego tworzenie.

Proces twórczy pozwala wyrazić osobowość, emocje i myśli, których nie da się opisać słowami. Liczy się ekspresja, kształt, kolor.

Nie chodzi o umiejętności plastyczne ani szczególny talent. W tym kontekście artystą jest każdy, kto tworzy, a siłą prawda o przeżyciach autora.

Zalet jest wiele i żadnych wad.

Praca sztuką wspiera leczenie chorób, np. depresji, traum, zaburzeń rozwojowych. Redukuje stres, lęk i napięcie emocjonalne. Pomaga w samopoznaniu i budowaniu pewności siebie.

Niewiele potrzeba! Kartka i farby, mazaki, kredki… Glina, plastelina. Ciasto, z którego można upiec ciasto lub ciasteczka. Może to być gra na instrumencie lub spontaniczny taniec. Jakaś forma ekspresji literackiej. Wszystkie chwyty dozwolone!

Scroll to Top